X

They seem to make lots of good flash cms templates that has animation and sound.
Linki

an image

Upokorzenie smakuje tak samo w ustach każdego człowieka.

- Ezrammis umilk�, westchn�� i smutno potrz�sn�� g�ow�. -Mam nadziej�, �e Aszanowi nic si� nie sta�o. Nigdy nie wyje�d�a� na tak d�ugo. - Dok�d pojecha�? - zapyta� Kedrigern. - Stra�nik m�wi, �e kierowa� si� na zach�d. Paskudna okolica. - Masz na my�li jakie� konkretne paskudztwo? Pytam, bo my te� pod��amy na zach�d. - Musicie? Tacy mili ludzie nie powinni tam jecha� - o�wiadczy�a kr�lowa Pensimer z afektacj�. - Szukamy zaginionego kr�lestwa naszej przyjaci�ki. - No wi�c b�d�cie ostro�ni - poradzi� kr�l Ezrammis. - Musicie uwa�a� na tego wielkiego zielonego idiot�... zwariowany olbrzym, kt�ry rzuca si� na podr�nych i ka�e im rozwi�zywa� zagadki. - Aje�li nie odgadn� rozwi�zania? - zapyta�a Ksi�niczka. - Wtedy ich zjada. I jest jeszcze zaczarowana �cie�ka w lesie. Musicie bardzo uwa�a�. No i Rzeka Lamentu, podobno ponure miejsce. - Czy kt�re� z waszych wysoko�ci s�ysza�o o Kr�lestwie �piewaj�cego Lasu? - zapyta� Kedrigern. - Nigdy o tym nie s�ysza�em, ale popytam w zamku. Mo�e stary Jossall co� wie. Mieszka� tutaj, jeszcze kiedy m�j dziadek by� dzieckiem. - Kr�l szturchn�� starego s�ug�, drzemi�cego przy stole. Staruszek otworzy� oczy i wykrzykn�� cienkim, dr��cym g�osem: - Tak, oczywi�cie, Wasza Wysoko��, masz absolutn� racj�. Och, bez �adnych w�tpliwo�ci, �wi�ta prawda, Wasza Wysoko��. Dobrze powiedziane, trafne i celne, ka�de s�owo na swoim miejscu, dok�adnie... -Ju� dobrze, Jossall. Chcia�em tylko o co� zapyta� - wpad� mu w s�owo kr�l. - S�ysza�e� mo�e o Kr�lestwie �piewaj�cego Lasu gdzie� na zachodzie? Staruszek spojrza� na kr�la, potem na czarodzieja, potem zerkn�� na obie damy z widocznym zak�opotaniem. Powieki powoli mu opad�y, kiwn�� g�ow� i zdawa� si� ju� zasypia�, gdy nagle poderwa� g�ow� i zawo�a�: - Tak! S�ysza�em t� histori� dawno temu... smutna legenda, Wasza Wysoko��... potr�jna kl�twa... m�ody, waleczny ksi��� i dwie odwa�ne ksi�niczki... zemsta czarodzieja znanego ze z�o�liwo�ci... och, naprawd� tragiczna historia, Wasza Wysoko��, i nauczka dla nas wszystkich - zako�czy� Jossall �a�obnym tonem, sm�tnie potrz�saj�c siw� brod�. - Czy znasz drog� do tego kr�lestwa? - zagadn�� Kedrigern. - Nikt tam teraz nie je�dzi. - A gdyby kto� chcia� tam pojecha�, mo�esz mu wskaza� drog�? Jossall d�ugo wpatrywa� si� w czarodzieja bladymi, badawczymi oczami, wreszcie przem�wi� cichym, st�umionym g�osem: - Droga prowadzi przez Rzek� Lamentu, przez zaczarowany las, przez ziemie Zielonego Zagadkowicza. Ale nie ty... - Co to jest Zielony Sa�atkowicz? - Zielony Zagadkowicz. To olbrzym, kt�ry zmusza podr�nych, �eby rozwi�zywali jego zagadki. Je�li nie odgadn�... - Zjada ich. Ju� nas ostrzegano - wtr�ci� Kedrigern. Okre�lenie brzmia�o dziwnie znajomo, ale nie m�g� go odgrzeba� w pami�ci. Czy�by przeczyta� gdzie� to przezwisko, napotka� je w legendzie albo opowie�ci podr�nika? Czy mia� kiedy� do czynienia z tym stworem? Nie pami�ta�. Pewnie to bzdura, ale dr�czy�o go niejasne poczucie rozpoznania. -Jak m�wi�em � ci�gn�� Jossall - nie ty je odnajdziesz. - Nie ja? - Kraj jest teraz opustosza�y - ci�gn�� Jossall monotonnie, nie zwr�ciwszy uwagi na pytanie Kedrigerna, jakby recytowa� modlitw� zapami�tan� z dzieci�stwa - i kr�lewski pa�ac stoi pusty, lecz pewnego dnia wielki bohater przywr�ci chwa�� dawnych czas�w. Tak m�wi proroctwo. On to przemierza dalekie krainy z pust� pochw� u boku, w nieustannym poszukiwaniu wielkiego czarnego miecza, dzi�ki kt�remu zdejmie kl�tw� Vorvasa. - Vorvasa? Vorvasa M�ciwego? - zapyta� ostro kr�l Ezrammis. - W�a�nie jego, Wasza Wysoko��. - Czeg� ten Vorvas nie wyprawia�, biega� w k�ko i przeklina� ka�dego, kogo spotka�. Rzuci� kl�tw� na siostr� mojego pradziadka. Musisz o tym wiedzie�, Jossall. Staruszek milcza� przez d�ugi czas, zanim odpowiedzia�: - By�em wtedy bardzo m�ody, Wasza Wysoko��, lecz pami�tam okres wielkiego zak�opotania. Ksi�niczk� Gazur� dotkn�o przekle�stwo szczerej mowy. Wszyscy jej konkurenci znikn�li. W ko�cu musia�a opu�ci� dw�r i zamieszka� w odosobnieniu. - Ten Vorvas to istny szatan - rzuci�a porywczo Ksi�niczka. Ezrammis przytakn�� i doda�: - Mia� wyobra�ni�, trzeba mu to przyzna�. Jaki rodzaj kl�twy rzuci� na wasz� przyjaci�k�? Za kr�lewskim zezwoleniem Kedrigern poszed� po Panstygi�, kt�ra w�asnymi s�owami opowiedzia�a swoj� histori�. Ezrammis i Pensimer s�uchali z narastaj�cym wsp�czuciem, natomiast Jossall by� absolutnie zafascynowany. -To jest miecz z przepowiedni! - oznajmi�, kiedy Panstygia sko�czy�a. - To jest ten miecz! Kiedy przyb�dzie bohater, kl�twa zostanie zdj�ta! Panstygia odpar�a do�� zjadliwym tonem: - Nie zamierzam czeka� na �adnego bohatera, dzi�kuj� pi�knie. Wska�esz nam drog� do mojego kr�lestwa, to zajmiemy si� kl�tw�. - Masz tutaj �wietnego czarodzieja. Zdj�� z nas kl�tw� ot tak, w jednej chwili - Ezrammis strzeli� palcami

Drogi uĚźytkowniku!

W trosce o komfort korzystania z naszego serwisu chcemy dostarczać Ci coraz lepsze usługi. By móc to robić prosimy, abyś wyraził zgodę na dopasowanie treści marketingowych do Twoich zachowań w serwisie. Zgoda ta pozwoli nam częściowo finansować rozwój świadczonych usług.

Pamiętaj, że dbamy o Twoją prywatność. Nie zwiększamy zakresu naszych uprawnień bez Twojej zgody. Zadbamy również o bezpieczeństwo Twoich danych. Wyrażoną zgodę możesz cofnąć w każdej chwili.

 Tak, zgadzam się na nadanie mi "cookie" i korzystanie z danych przez Administratora Serwisu i jego partnerĂłw w celu dopasowania treści do moich potrzeb. Przeczytałem(am) Politykę prywatności. Rozumiem ją i akceptuję.

 Tak, zgadzam się na przetwarzanie moich danych osobowych przez Administratora Serwisu i jego partnerĂłw w celu personalizowania wyświetlanych mi reklam i dostosowania do mnie prezentowanych treści marketingowych. Przeczytałem(am) Politykę prywatności. Rozumiem ją i akceptuję.

Wyrażenie powyższych zgód jest dobrowolne i możesz je w dowolnym momencie wycofać poprzez opcję: "Twoje zgody", dostępnej w prawym, dolnym rogu strony lub poprzez usunięcie "cookies" w swojej przeglądarce dla powyżej strony, z tym, że wycofanie zgody nie będzie miało wpływu na zgodność z prawem przetwarzania na podstawie zgody, przed jej wycofaniem.